Strona główna
Kolęda (prezentacja)
Do Braci
Siostrze - Tułaczce
Kraj z baśni
Sybirska kołysanka
Noc Sylwestrowa
13 kwiecień
Oczy Matki
W sybirskiej chacie
Rezurekcyjne dzwony
Golgota
Budowa
Umarli wracają
Improwizacja Wigilijna
S.O.S.
Litania Wygnańców
Kołysanka mego syna
Mandaryn Diń-Diń
Sąd ostateczny
Morituri te salutant
Anioł Pański
To wszystko nic maleńka
Sybirska kolęda
Oskarżam
Dzień odwetu
Sen o Polsce
Amnestia
Powrót


List do Jangi Julu

(Tym co się bawili gdyśmy ginęli)

Czy wiecie wy, w dalekim Jangi Julu
Wy, nie wygnani poza nawias życia,
Czy wiecie coś o naszym wściekłym bólu,
Bezsennych nocach i o łzach w ukryciu!?
Uśmiechem świecąc czy brzęcząc szabelką
Czy pomyśleliście bodaj przez jedną chwilę,
Że nam się dzieje krzywda wielka, wielka
I, że z obozów nie wszyscy wrócili?
Czy wiecie wy, z tej samej krwi Polacy,
Że, gdy tam u was bawią się wesoło -
Nam mdleją ręce przy najcięższej pracy
I krwawy pot zmęczone rosi czoło?
Czy wiecie, że gdy u was piją wino
Na pełnych stołach barwią się owoce
Tu giną ludzie, bracia wasi giną
Bez żadnej rady, bez żadnej pomocy!
Tam u was przy orkiestrze tańczą snoby,
A u nas śmierć w barakach - ślepa drzemie
I wyrastają nowe, polskie groby
W niepoświęconej, obcej, wrogiej ziemi.
O roztańczeni, syci! Czy wy wiecie
Wy nieprzeżarci nudą ani pracą
Jak z głodu mrą na stepach polskie dzieci
Bez słów, bez skargi, bez pytania "za co"?!
My - głos na puszczy, my ślepca ramiona
Mieszkańcy piekła, szlaków krętych, długich,
My, czarny krzyż na którym Chrystus kona
Sprzedany i rozpięty przez was, po raz drugi!
Nas żre robactwo, kąsa zgraja różna,
Nas hańbi wróg, bo pluje w oczy chamstwem,
Nam nie potrzebna tanich słów jałmużna,
Nas nie kupicie już, rzucając ochłap kłamstwa!
Obdarci, głodni, nędzni i opluci.
Cel judaszowych, chytrych pocałunków -
Żądamy nie udawanych słów współczucia
I nie frazesów pięknych - lecz ratunku!
Zdołaliście swe serca opancerzyć
W stal egoizmu, twarz w maskę litości...
My chcemy tego co nam się należy,
Prawa do życia, prawa do wolności!

Sybir - Atbasar, sierpień 1942 rok

(Po zamknięciu delegatury polskiej i widomości o zachowaniu się
na południu wyższych oficerów polskich.)


początek


Bohdan Rudawiec (syn poetki), sammler@wp.pl